Kulinarne preferencje Polaków można teraz zamykać jednym słowem - superfoody. Starannie śledzimy wszystkie innowacje w tej dziedzinie i zachęcamy do niezwykłych właściwości egzotycznych roślin, które staramy się włączyć do naszej diety. Powstaje jednak pytanie - czy polska flora naprawdę nie ma nic do zaoferowania nam, na co zasługuje na to, by nazwać to odżywką? Oczywiście ma! Zainteresowany? Nasiona lnu z powodzeniem zastąpione mogą być tak popularne w ostatnim czasie podzielone nasiona. W takiej wymiany możemy tylko zyskać - ziarno pod względem zawartości składników odżywczych nie tylko nie odchodzi od meksykańskiego mędrca, ale w pewnych aspektach nawet go przewyższa. Cynk i witamina E. Są także cennym źródłem niezwykle silnych przeciwutleniaczy zwanych lignanami, które są dziesięciokrotnie wyższe niż w przypadku Chia.

Związki zawarte w tych ziarnach wykazują także właściwości regeneracyjne i ochronne przewodu pokarmowego, których nie można powiedzieć o ich zagranicznych odpowiednikach. Ogromną zachętą do przejścia na produkt natywny może być jego cena, która jest do 10 razy niższa niż egzotyczny artykuł.

Zielone warzywa


Brokuły, szpinak i pietruszka - te zielone, niepozorne trio mogą dostarczyć naszym organizmowi takich samych składników, które płacą za słone glony morskie, takie jak chlorella lub spirulina. W ich składzie znajdują się te same witaminy (głównie witaminy A, E i B), minerały (np. Wapń, potas, selen, żelazo) i białko, ich właściwości przeciw wirusowe i przeciwrakowe. Algi są warte osiągnięcia, gdy jesteśmy zafascynowani ekstremalnymi sportami i potrzebują trochę silniejszego wtrysku energii. W przeciwnym razie wystarczy wystarczająco dużo warzyw z polskich ogrodów i kramów.
Orzechy

Co cenimy na orzechy pekanowe i orzechy macadamia? Są to przede wszystkim wysoka zawartość przeciwutleniaczy przeciwko wolnym rodnikom. Ten ostatni - na ogromną ilość zdrowych kwasów tłuszczowych, które stanowią aż do 3/4 ich kompozycji. Niestety, gdy są transportowane z odległych zakątków świata, te niesamowite właściwości mogą ponieść wiele szkód, zwłaszcza, że ​​orzechy są często przywożone do nas bez muszli.

W tym przypadku szczególne znaczenie ma objaśnienie cudów, których cieszysz, a my jesteśmy zachwyceni obcymi przysmakami, polne orzechy włoskie, które podobnie jak orzechy laskowe, pod względem właściwości nie różnią się znacznie od egzotycznych, Robić za granicę Prawdziwy dziwak.

Żurawina jest wspaniałym odpowiednikiem wszechobecnych jagód goji, które uważane są za rośliny z ogólnymi korzyściami dla zdrowia. W ich składzie znajduje się wiele przeciwutleniaczy, witamin - głównie tych z grupy B i kwasu askorbinowego oraz mikroelementów takich jak żelazo, potas lub cynk. Warto podkreślić, że te wartości można w pełni wykorzystać, gdy jemy je surowe, a do naszego kraju te owoce są zazwyczaj importowane ... suszone.

Podobny skład i zdolność do zakupu świeżych owoców nie są jedynymi powodami, dla których połączenie tych owoców opowiada się za żurawiną. W przeciwieństwie do jagód azjatyckich, jest naturalnym lekarstwem na problemy związane z dróg moczowych. Najlepiej jest go zebrać w lecie i cieszyć się jego niesamowitymi właściwościami przez cały rok.

Aronia

Te małe, dojrzałe późno letnie owoce mogą z powodzeniem konkurować z prawdziwym tegorocznym hitem - amla. Agar indyjski uważany jest za kopalnia polifenoli i przeciwutleniaczy, które zawierają więcej niż połowę więcej niż goji jagody, a ich związki przyczyniają się do walki z szkodliwymi bakteriami i wirusami. I wszystko byłoby w najlepszym porządku, jeśli nie za bardzo wysoką cenę musimy zapłacić za kilogram tych owoców.

Niewielka aronia, której nie można pominąć na liście polskich potraw najwyższej jakości, pod względem właściwości nie ustępuje zagranicznemu odpowiednikowi. Ponadto, ma pozytywny wpływ na układ krążenia, pomaga zapobiec miażdżycy tętnic i jest korzystny dla oczu.