Jak figa trafiła do Polski i jakie miała znaczenie na dworach Piastów i Jagiellonów?
Figa dotarła do Polski w średniowieczu jako luksusowy owoc importowany z Bliskiego Wschodu i południowej Europy, symbolizując status i bogactwo na dworach Piastów i Jagiellonów.
W czasach Piastów, szczególnie od XI wieku, figa pojawiała się w źródłach pisanych jako egzotyczny przysmak dla elit. Kroniki Galla Anonima wspominają o importach owoców z Bizancjum, wśród których figa zajmowała poczesne miejsce ze względu na swoją rzadkość w chłodnym klimacie Polski. Była transportowana suszona, co pozwalało na jej zachowanie podczas długich podróży kupieckich szlakami bursztynowym i solnym. Na dworze Bolesława Chrobrego figa służyła jako dar dyplomatyczny, podkreślając więzi z Cesarstwem Bizantyńskim. Jej luksusowy charakter wynikał z wysokich kosztów transportu – jedna beczka suszonych fig mogła kosztować tyle co tygodniowe wyżywienie dworu. Piastowie cenili ją nie tylko za smak, ale i za symbolikę biblijną, nawiązującą do Raju, co pasowało do pobożności ówczesnych władców. Przechowywano ją w królewskich spichrzach obok innych rarytasów jak migdały czy daktyle.
Okres Jagiellonów przyniósł rozkwit obecności figi dzięki unii z Litwą i kontaktom z Włochami. Królowa Bona Sforza, Włoszka, wprowadziła figę do codziennego menu na Wawelu. Jej oranżerie w Niepołomicach i na Zamku Ujazdowskim eksperymentowały z uprawą figowców, choć klimat ograniczał sukcesy. Figa pojawiała się w jadłospisach weselnych Zygmunta Starego i Bony, gdzie podawano ją w syropie z miodem.
