Czym właściwie jest soja jako warzywo strączkowe?
Soja jest rośliną strączkową uprawianą dla nasion, które spożywa się po ugotowaniu lub w formie przetworzonej, podobnie jak groch czy fasolę.
W klasyfikacji botanicznej soja należy do rodziny roślin strączkowych, czyli takich, które tworzą strąki z nasionami w środku. W klasyfikacji żywieniowej umieszcza się ją w grupie warzyw strączkowych z jadalnymi nasionami. Oznacza to, że z punktu widzenia diety stoi w jednym rzędzie z grochem, fasolą, soczewicą czy ciecierzycą. Jej nasiona są wyjątkowo bogate w białko oraz tłuszcz, dlatego soja pełni szczególną rolę w żywieniu ludzi i zwierząt. Z jednej rośliny można otrzymać suchą soję do gotowania, a także produkty takie jak tofu, tempeh, napój sojowy czy pasta miso.
Dlaczego soja jest zaliczana do warzyw strączkowych?
Soja jest zaliczana do warzyw strączkowych, ponieważ tworzy strąki z nasionami, a jadalną częścią są właśnie te dojrzałe lub niedojrzałe nasiona.
Warzywa strączkowe łączy przede wszystkim budowa owoców i sposób, w jaki pozyskuje się plon. Rośliny te wytwarzają strąki, które po dojrzeniu pękają, uwalniając nasiona. W przypadku soi także zbiera się strąki, ale do jedzenia wykorzystuje się nasiona po wyłuskaniu. W kuchni można spotkać zarówno młode, zielone ziarna (stosowane podobnie jak zielony groszek), jak i w pełni dojrzałe, twarde, wymagające długiego gotowania. To właśnie te nasiona, bogate w białko, błonnik i liczne mikroelementy, powodują, że soja jest klasycznym warzywem strączkowym, umieszczanym w dietetycznych tabelach obok innych roślin o jadalnych nasionach.
W praktyce żywieniowej soja bywa czasem postrzegana bardziej jako surowiec białkowy niż „typowe warzywo”, bo znaczna część zbiorów trafia do przemysłu spożywczego i paszowego. Nie zmienia to jednak faktu, że z punktu widzenia botaników i dietetyków jest to warzywo strączkowe o jadalnych nasionach, podobnie jak mniej znane korzeniowe gatunki w rodzaju skorzonery czy dawna, dziś rzadko spotykana salsefia.

Jakie wartości odżywcze ma soja i co wyróżnia ją na tle innych warzyw?
Soja wyróżnia się wyjątkowo wysoką zawartością białka i obecnością zdrowych tłuszczów, a także bogactwem błonnika, witamin z grupy B i składników mineralnych.
Suche nasiona soi należą do najbardziej skoncentrowanych źródeł białka w świecie roślin. W stanie suchym białko stanowi około jedną trzecią do prawie połowy masy nasion, co jest wynikiem wyraźnie wyższym niż w większości innych warzyw strączkowych. Dodatkowo soja zawiera znaczące ilości tłuszczu, głównie nienasyconego: kwasów tłuszczowych jedno- i wielonienasyconych, w tym kwasów omega-6 i w mniejszym stopniu omega-3.
Po ugotowaniu sto gramów ziaren dostarcza mniej energii i nieco mniej białka niż w formie suchej, ale wciąż jest to bardzo bogate źródło składników odżywczych. W soi znajdują się:
- pełnowartościowe białko roślinne zawierające wszystkie niezbędne aminokwasy,
- błonnik pokarmowy wspierający trawienie i korzystny dla mikrobioty jelitowej,
- składniki mineralne, przede wszystkim żelazo, magnez, fosfor, potas i wapń (szczególnie w produktach wzbogacanych),
- witaminy z grupy B (między innymi witamina B1 i kwas foliowy),
- fitosterole oraz izoflawony, czyli związki roślinne o działaniu biologicznym.
Białko sojowe jest często porównywane do białka zwierzęcego. W ocenie jego jakości zwraca się uwagę na brak niektórych aminokwasów w wystarczającej ilości, ale dzięki odpowiednim połączeniom w posiłkach (na przykład zboża plus soja) można uzyskać pełen profil aminokwasów niezbędnych. Właśnie dlatego soja jest tak popularna w dietach roślinnych, stanowiąc ważną alternatywę dla mięsa i nabiału.
Jakie znaczenie ma soja w diecie człowieka?
Soja jest jednym z najważniejszych roślinnych źródeł białka, dlatego odgrywa dużą rolę zarówno w tradycyjnych kuchniach azjatyckich, jak i we współczesnych dietach roślinnych na całym świecie.
W wielu regionach Azji soja stała się podstawą codziennego żywienia, obok ryżu i warzyw. Z jej nasion uzyskuje się produkty o bardzo zróżnicowanej strukturze, smaku i przeznaczeniu – od delikatnego tofu po intensywne w smaku sosy i pasty fermentowane. W Europie i w Polsce soja przez długi czas była kojarzona głównie z paszą dla zwierząt i dodatkiem technologicznym do przetworzonych produktów spożywczych. Stopniowo jednak coraz więcej osób sięga po nią świadomie jako po źródło białka i składnik konkretnych potraw.
Dla osób jedzących wszystko soja może być sposobem na urozmaicenie jadłospisu, zmniejszenie udziału mięsa w diecie oraz wprowadzenie większej ilości błonnika. Dla osób na diecie bezmięsnej – wegetariańskiej lub wegańskiej – jest jednym z kluczowych produktów, który pozwala pokryć zapotrzebowanie na białko, a częściowo również na żelazo i wapń (zwłaszcza dzięki produktom wzbogacanym, takim jak napój sojowy czy jogurty na bazie soi).
W codziennej diecie produkty z soi mogą zastąpić mięso w daniach głównych, mleko w napojach i deserach, a także stanowić bazę past do pieczywa. Dzięki temu łatwiej skomponować posiłki bogate w białko roślinne, a jednocześnie ograniczyć tłuszcze nasycone, których dużo jest w tradycyjnych produktach odzwierzęcych.
Jakie produkty powstają z soi i do czego je wykorzystać?
Z soi powstaje wiele produktów, z których najpopularniejsze to tofu, tempeh, napój sojowy i pasta miso, ale także inne przetwory – mąka, granulat, sosy czy jogurty na bazie soi.
Soja jest niesamowicie wszechstronna. Z jednego surowca powstają produkty o zupełnie odmiennych właściwościach: jedne są neutralne w smaku i łatwe do doprawienia, inne intensywne, słone, fermentowane. Dzięki temu soja może stać się bazą zarówno delikatnego śniadania, jak i wyrazistej kolacji z patelni czy woka.
| Produkt z soi | Krótka charakterystyka | Typowe zastosowanie |
|---|---|---|
| Tofu | Delikatny, sprasowany „ser” z napoju sojowego, neutralny w smaku | Gulasze, curry, sałatki, pasty do pieczywa, dania z patelni |
| Tempeh | Produkt fermentowany z całych ziaren soi, o zwartej strukturze i orzechowym posmaku | Plastry smażone lub pieczone, dodatek do makaronów, burgerów, kanapek |
| Napój sojowy | Napój otrzymywany z namoczonych i rozdrobnionych nasion, często wzbogacany wapniem | Dodatek do kawy, owsianki, koktajli, naleśników, wypieków |
| Miso | Gęsta, słona pasta z fermentowanej soi (często z dodatkiem zbóż) | Zupy, marynaty, sosy, doprawianie dań wytrawnych |
| Granulat sojowy | Wysuszone, odtłuszczone białko sojowe o strukturze „granulek” | Roślinne „mięso mielone”, farsze do pierogów, sosy do makaronu |
Co to jest tofu i jak je wykorzystać w kuchni?
Tofu to sprasowany produkt powstający z napoju sojowego, o delikatnym smaku i konsystencji pozwalającej na smażenie, pieczenie, duszenie czy blendowanie.
W smaku tofu samo w sobie jest bardzo neutralne, co dla niektórych osób bywa zaskoczeniem. Jego siła polega jednak na zdolności chłonięcia przypraw i marynat. W zależności od typu (naturalne, wędzone, z dodatkami ziół) może pełnić różne funkcje w daniu. Kawałki tofu można smażyć z warzywami na patelni, dodawać do curry z mleczkiem kokosowym, kruszyć i przyprawiać jak jajecznicę lub rozdrabniać na kremowe pasty do kanapek. W słodkiej wersji nadaje się do deserów, serników i koktajli.
Czym jest tempeh i czym różni się od tofu?
Tempeh to produkt fermentowany z całych ziaren soi, o zwartej, lekko orzechowej strukturze, mocniej wyrazisty niż tofu.
W odróżnieniu od tofu, które powstaje z napoju sojowego, tempeh zrobiony jest z całych nasion, połączonych ze sobą za pomocą grzybni specjalnie dobranych grzybów wykorzystywanych w fermentacji. Dzięki temu lekko przypomina sprasowaną kostkę ziaren. Ma głębszy smak, często opisywany jako orzechowy czy lekko grzybowy. Tempeh dobrze sprawdza się jako zamiennik mięsa – można go marynować, a następnie smażyć, grillować lub piec. Świetnie komponuje się z warzywami z patelni, kaszami, ryżem czy makaronem.
Jaką rolę pełni napój sojowy w diecie?
Napój sojowy jest roślinną alternatywą dla mleka krowiego, szczególnie cenioną za zawartość białka i możliwość wzbogacania wapniem.
Napój sojowy powstaje z namoczonych, zmielonych nasion soi poddanych obróbce termicznej i filtracji. W porównaniu z innymi napojami roślinnymi (np. ryżowym czy owsianym) wyróżnia się wyższą zawartością białka. Dzięki temu może stanowić pełnowartościowy zamiennik mleka w codziennych posiłkach – od porannej kawy po budynie i naleśniki. Wiele dostępnych w sklepach napojów sojowych jest wzbogacanych wapniem oraz witaminami, co dodatkowo zwiększa ich wartość odżywczą dla osób unikających produktów pochodzenia zwierzęcego.
Czym jest miso i jak wykorzystać je w kuchni domowej?
Miso to gęsta, słona pasta z fermentowanej soi (często z dodatkiem zbóż), używana jako przyprawa i baza zup.
Podczas fermentacji powstają charakterystyczne aromaty i związki smakowe nadające miso głęboki, umami smak. Najprostsze zastosowanie to klasyczna zupa z dodatkiem bulionu warzywnego, glonów, tofu i warzyw. Miso świetnie nadaje się także do marynowania warzyw czy tempehu, zagęszczania sosów oraz doprawiania potraw, kiedy chcemy wzmocnić wrażenie „mięsistości” dania bez użycia produktów odzwierzęcych.
Jakie są główne korzyści zdrowotne spożywania soi?
Umiarkowane spożycie soi i jej tradycyjnych przetworów może sprzyjać zdrowiu sercowo‑naczyniowemu, ułatwiać utrzymanie prawidłowej masy ciała oraz wspierać dietę o obniżonej zawartości tłuszczów nasyconych.
Soja jest jednym z najlepiej przebadanych warzyw strączkowych pod kątem wpływu na zdrowie. Liczne badania obserwacyjne i interwencyjne wskazują, że regularne włączanie soi do jadłospisu może wiązać się z niższym poziomem „złego” cholesterolu, co pośrednio zmniejsza ryzyko chorób układu krążenia. Dzieje się tak zarówno ze względu na skład białka i obecność fitosteroli, jak i zastępowanie nią produktów bogatych w tłuszcze nasycone.
Wysoka zawartość białka i błonnika pomaga dłużej odczuwać sytość, co bywa pomocne dla osób dbających o masę ciała. Produkty z soi, zwłaszcza te mniej przetworzone (tofu, gotowana soja, tempeh), mogą dzięki temu zastąpić tłustsze gatunki mięsa w daniach głównych, zmniejszając kaloryczność posiłku bez obniżania zawartości białka.
Niektóre badania opisują również korzystny wpływ izoflawonów sojowych na niektóre objawy okresu okołomenopauzalnego u części kobiet, takie jak uderzenia gorąca. Wyniki nie są jednak jednoznaczne – u części osób poprawa jest wyraźna, u innych minimalna lub żadna, dlatego warto traktować soję jako jeden z elementów całościowego stylu życia, a nie samodzielne „lekarstwo”.
Jakie kontrowersje budzi soja – fitohormony, alergie i uprawy zmodyfikowane genetycznie?
Najczęstsze kontrowersje dotyczące soi związane są z obecnością związków o działaniu podobnym do hormonów, alergią na soję oraz faktem, że duża część światowej uprawy pochodzi z roślin zmodyfikowanych genetycznie.
W nasionach soi obecne są izoflawony, czyli związki roślinne zaliczane do tak zwanych fitoestrogenów. Są one w stanie wiązać się z receptorami estrogenowymi w organizmie, ale ich działanie jest zdecydowanie słabsze niż naturalnych hormonów człowieka. W badaniach nad wpływem tych związków na zdrowie kobiet i mężczyzn uzyskiwano różne wyniki, dlatego trudno wyciągnąć jeden, prosty wniosek. Obecne stanowiska wielu organizacji żywieniowych wskazują, że umiarkowane spożycie tradycyjnych produktów sojowych (np. tofu, tempeh, napój sojowy, miso) jest bezpieczne dla większości zdrowych osób, w tym mężczyzn, i nie powoduje typowo „hormonalnych” skutków, których część osób się obawia.
Innym wątkiem jest alergia na soję. U części dzieci i dorosłych białka sojowe mogą wywoływać reakcje alergiczne – od łagodnych objawów skórnych po poważniejsze dolegliwości. W takiej sytuacji konieczne jest całkowite unikanie soi, a obecność białka sojowego i lecytyny sojowej w produktach spożywczych powinna być dokładnie sprawdzana w składzie.
Kontrowersje wywołują także uprawy soi zmodyfikowanej genetycznie. Globalnie znaczna część soi przeznaczanej na paszę i cele przemysłowe pochodzi z odmian o zmienionym materiale genetycznym. Z punktu widzenia konsumenta żywności w Polsce ważne są dwie informacje: po pierwsze, obowiązuje oznaczanie żywności zawierającej określony udział składników zmodyfikowanych genetycznie; po drugie, na rynku dostępna jest również soja niemodyfikowana, często wyraźnie opisywana na opakowaniu. Dyskusja nad wpływem takich upraw na środowisko i bezpieczeństwo żywności trwa, jednak współczesne analizy nie potwierdzają, aby żywność z soi zatwierdzonej do obrotu, pochodzącej z upraw zmodyfikowanych genetycznie, była mniej bezpieczna od tej z odmian tradycyjnych. Dla wielu osób ważny jest też aspekt wyboru – część konsumentów wybiera produkty z soi niemodyfikowanej, kierując się względami etycznymi lub ekologicznymi.
Jak bezpiecznie włączyć soję do codziennego jadłospisu?
Soję najlepiej wprowadzać stopniowo, zaczynając od umiarkowanych ilości i prostych produktów, takich jak tofu czy napój sojowy, obserwując reakcję organizmu.
Dla większości zdrowych osób rozsądne porcje produktów sojowych są neutralnym lub korzystnym elementem diety. Kluczowe jest jednak dopasowanie ilości do potrzeb i stylu odżywiania. Dobrą strategią jest zastępowanie części dań mięsnych potrawami na bazie soi – na przykład dwa, trzy razy w tygodniu przygotowanie obiadu z tofu lub tempehem zamiast mięsa. Dodatkowo można używać napoju sojowego do owsianek czy koktajli, szczególnie jeśli wybiera się wersje wzbogacane wapniem.
Osoby z chorobami tarczycy, przyjmujące leki zawierające hormon tarczycowy, powinny pamiętać, że duże ilości produktów sojowych mogą wpływać na wchłanianie leku z przewodu pokarmowego. W takich przypadkach nie chodzi zwykle o całkowitą rezygnację z soi, ale o zachowanie odstępu czasowego między przyjęciem leku a posiłkami bogatymi w białko sojowe oraz ewentualną konsultację z lekarzem.
Jakie proste dania z soi można przygotować w domu?
Z soi i jej przetworów można przygotować wiele prostych potraw: od gulaszu z tofu, przez pastę kanapkową, po kremowe zupy z dodatkiem napoju sojowego.
Gotowana sucha soja wymaga długiego namaczania i gotowania, dlatego na co dzień świetnym rozwiązaniem są produkty gotowe do użycia. Popularne, a jednocześnie nieskomplikowane dania to na przykład:
Gulasz warzywny z tofu – kostki tofu podsmażone na niewielkiej ilości oleju z cebulą i czosnkiem, połączone z papryką, cukinią i pomidorami z puszki. Doprawione papryką słodką, ostrą i ziołami mogą w prosty sposób zastąpić tradycyjny gulasz mięsny. Podaje się je z kaszą lub ryżem.
Sałatka z tofu i warzywami – kostki wędzonego tofu, ogórek, pomidory, liście sałat (w sezonie można eksperymentować z mniej znanymi gatunkami podobnie jak w przypadku egzotycznych liści, do których należy choćby szpinak malabarski) oraz ziarna słonecznika i dyni. Całość łączy się prostym sosem z oliwy, soku cytrynowego, musztardy i odrobiny syropu z agawy lub miodu.
Pasta kanapkowa z tofu – naturalne tofu rozgniecione widelcem, wymieszane z drobno posiekaną cebulką, szczypiorkiem, oliwą, sokiem z cytryny i przyprawami (kurkuma, pieprz, sól). W takiej formie tofu może zastąpić klasyczne pasty jajeczne czy twarogowe.
Makaron z tempehem – plastry tempehu krótko podsmażone i wymieszane z sosem pomidorowym, czosnkiem, oliwkami i ziołami, podawane z pełnoziarnistym makaronem. Takie danie łączy w sobie białko z soi i węglowodany złożone z makaronu.
Koktajl na bazie napoju sojowego – napój sojowy zmiksowany z owocami, na przykład bananem i jagodami, z dodatkiem płatków owsianych i siemienia lnianego, stanowi pełnowartościowe śniadanie lub przekąskę między posiłkami.
Jak ugotować suchą soję krok po kroku?
Suchą soję należy najpierw namoczyć w dużej ilości wody, a następnie ugotować do miękkości, podobnie jak inne suche warzywa strączkowe.
Przygotowanie soi wymaga nieco czasu, ale odbywa się według prostego schematu:
- Namaczanie nasion – suche ziarna soi trzeba opłukać i zalać dużą ilością zimnej wody. Najlepiej pozostawić je na noc, czyli na około 8–12 godzin. W tym czasie nasiona napęcznieją i skróci się czas gotowania.
- Wymiana wody – po namoczeniu wodę należy odlać, a nasiona jeszcze raz przepłukać. Dzięki temu część substancji powodujących wzdęcia przechodzi do wody, która zostaje usunięta.
- Gotowanie – namoczoną soję zalewa się świeżą wodą (tak, aby zakrywała nasiona na kilka centymetrów) i gotuje na niewielkim ogniu do miękkości. W zależności od odmiany i czasu namaczania może to zająć od kilkudziesięciu minut do około dwóch godzin. Pod koniec gotowania można dodać sól.
- Przechowywanie – ugotowaną soję można trzymać przez kilka dni w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku, zalaną niewielką ilością wywaru z gotowania. Nadaje się wtedy do sałatek, past, gulaszów lub zup.
Namaczanie i gotowanie obniża zawartość tak zwanych substancji antyodżywczych, takich jak inhibitory enzymów trawiennych czy kwas fitynowy. Dzięki temu ugotowana soja jest lepiej tolerowana i bardziej wartościowa żywieniowo.
Czy uprawa soi w Polsce jest możliwa i opłacalna?
Uprawa soi w Polsce jest możliwa i z roku na rok coraz popularniejsza, choć wciąż ustępuje pod względem powierzchni tradycyjnym uprawom zbożowym czy kukurydzy.
Soja należy do roślin ciepłolubnych, dlatego przez wiele lat uważano ją za gatunek zbyt wymagający, by odgrywać większą rolę w polskim rolnictwie. Wraz z pojawieniem się odmian o krótszym okresie wegetacji oraz zmianami klimatycznymi jej uprawa stała się jednak bardziej realna. Najlepiej udaje się w cieplejszych regionach kraju, zwłaszcza w południowej i zachodniej części, gdzie sezon wegetacyjny jest dłuższy, a ryzyko przymrozków w okresach wrażliwych dla roślin mniejsze.
Soja ma pewne zalety agronomiczne: jako roślina strączkowa wiąże azot z powietrza dzięki współpracy z bakteriami brodawkowymi, co poprawia żyzność gleby i może ograniczać potrzebę nawożenia azotowego w zmianowaniu. Z ekonomicznego punktu widzenia rosnące zainteresowanie paszami bez soi modyfikowanej genetycznie i chęć częściowego uniezależnienia się od importu białka paszowego sprzyjają rozwojowi krajowych upraw.
W skali gospodarstwa rolnego uprawa soi wymaga jednak spełnienia kilku warunków – odpowiedniej klasy gleby, odpowiedniego terminu siewu, ochrony przed chwastami i dostępu do sprzętu umożliwiającego zbiór. Dla rolników zainteresowanych uprawą ważna jest konsultacja z doradcami oraz dobór odmian dostosowanych do lokalnych warunków. Sama obecność soi na polskich polach staje się coraz częstsza, ale nadal jest to roślina zdecydowanie mniej powszechna niż zboża czy tradycyjne warzywa korzeniowe, których nazwy, podobnie jak w przypadku dawnej sałszefii, bywały modyfikowane wraz z upływem czasu.
Jak soja wypada na tle innych warzyw strączkowych?
Na tle innych warzyw strączkowych soja wyróżnia się większą zawartością białka i tłuszczu, a także różnorodnością przetworów, jakie z niej powstają.
Porównując soję do grochu, fasoli czy soczewicy, można zauważyć kilka kluczowych różnic. Przede wszystkim soja ma więcej białka w suchej masie oraz zawiera znaczące ilości tłuszczu, podczas gdy w większości innych strączków tłuszczu jest niewiele. To sprawia, że z soi z powodzeniem produkuje się olej spożywczy, którego ziarna grochu czy soczewicy nie dostarczają w porównywalnej ilości.
Soja jest także wyjątkowo ważnym surowcem technologicznym. Z jej białka powstają teksturowane produkty, takie jak granulat czy kostki, wykorzystywane w daniach imitujących mięso. Z kolei z mąki sojowej produkuje się niektóre pieczywo i wyroby cukiernicze, poprawiając ich strukturę i wartość białkową. Taka wszechstronność nie jest typowa dla większości innych warzyw strączkowych.
Nie oznacza to jednak, że soja powinna całkowicie zastąpić inne strączki w diecie. Urozmaicenie – łączenie soi z ciecierzycą, fasolą, grochem czy soczewicą – pozwala skorzystać z różnego profilu składników odżywczych, smaków i struktur, co sprzyja lepszemu bilansowaniu jadłospisu.
Najczęściej zadawane pytania
Czy soja jest zdrowa dla mężczyzn i nie obniża poziomu testosteronu?
Dostępne obecnie dane nie potwierdzają, aby umiarkowane spożycie tradycyjnych produktów sojowych obniżało poziom testosteronu u zdrowych mężczyzn. Izoflawony sojowe mają słabsze działanie niż ludzkie hormony i w ilościach wynikających z normalnego jedzenia tofu, tempehu czy napoju sojowego nie wykazano u mężczyzn niekorzystnych, „feminizujących” efektów. Jak zawsze, kluczowy jest umiar oraz zróżnicowana dieta.
Czy soja jest dobra na odchudzanie?
Soja sama w sobie nie jest środkiem odchudzającym, ale dzięki wysokiej zawartości białka i błonnika może ułatwiać kontrolę apetytu i wspierać dietę o obniżonej kaloryczności. Dania z tofu czy tempehem są zwykle bardziej sycące niż posiłki oparte wyłącznie na produktach mącznych, co sprzyja dłuższemu uczuciu sytości. Ważne jest jednak, aby zwracać uwagę na dodatki – sosy, oleje czy panierki mogą znacząco zwiększyć kaloryczność potrawy na bazie soi.
Ile soi można bezpiecznie jeść dziennie?
W przypadku zdrowych dorosłych często przytacza się, że 1–3 porcje tradycyjnych produktów sojowych dziennie jest ilością uznawaną za bezpieczną i mieszczącą się w ramach zbilansowanej diety. Pod pojęciem porcji rozumie się na przykład około sto gramów tofu, filiżankę napoju sojowego czy niewielką porcję tempehu. Osoby z określonymi schorzeniami, zwłaszcza tarczycy lub w trakcie leczenia onkologicznego, powinny skonsultować indywidualne zalecenia z lekarzem lub dietetykiem.
Czy soja zawsze jest modyfikowana genetycznie?
Nie, nie cała soja na rynku pochodzi z upraw zmodyfikowanych genetycznie. Owszem, duża część światowej produkcji soi paszowej to odmiany modyfikowane, ale w handlu dostępna jest również soja niemodyfikowana, często wyraźnie oznaczona na opakowaniu. W Polsce obowiązują przepisy dotyczące znakowania żywności zawierającej określony udział składników zmodyfikowanych genetycznie, dlatego osoby, które chcą ich unikać, powinny uważnie czytać etykiety lub wybierać produkty z deklaracją użycia soi niemodyfikowanej.